



Fruczak gołąbek przyleciał pożywić się nektarem z kwiatków.
Drugie stworzonko wlazło w nocy na pościel i sobie po mnie łaziło.
Trzecie to rodzina gołębi,wyjechałam z domu na tydzień i kiedy wróciłam para gołąbków uwiła sobie gniazdo na półce w starej skrzyni,,żal mi było wygonić bo już były jajeczka .
W domu była kotka ale jak widać świetnie razem współżyły,gołębie nie bały się ani nas, ani kotki,,Odczekałam kiedy małe nauczyły się fruwać i zrobiłam im eksmisję,,ale długo nie chciały odlecieć,ciągle wracały do "swojego domu".