wtorek, 1 grudnia 2015

Moje małe nieszczęście

Dwa lata temu znajoma zaproponowała mi wymianę.
Ja namaluję jej malwy na desce a ona podaruje mi figurkę stareńką Maryi.
Deska miała około 170 cm.
Transakcja została dokonana.

moja Maryjka





Malwy szybko pojechały a ja nie zrobiłam zdjęcia całości ukończonej.
Ale stało się nieszczęście.
Przez moja nieuwagę figurka potłuczona  na tysiąc kawałków.
Zebrałam wszystkie resztki i czekałam na cierpliwość do sklejania.
Tak wyglądała


Teraz każdą wolną chwilkę / a jest coraz mniej/ łączę te puzzle.
Moja Juleczka pewnie szybko by połączyła bo jest mistrzynią w puzzlach.
Dobrego tygodnia
pozdrawiam 
jaga

40 komentarzy:

  1. O rety! Mam nadzieje,że Ci się uda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiem Ci podobna historie...mam kolezanke w Andach wenezuelskich , Wloszke, artystke, maluje batiki. Kiedys ja odwiedzilam, na polce stala starenka, Matka Boska, opowiedziala mi ,ze znaleziono ja zakopana w ziemi, kiedy budowano dom...widac bylo jaka jest stara, i to dodawalo jej wartosci dodatkowych, i stalo sie, odwrocilam sie i uderzylam w mebel, figurka spadla i rozbila sie tak jak Twoja...zamarlam, myslalam ,ze padne trupem, moja kolezanka starala sie mnie pocieszyc ale widac bylo po niej jak bardzo cierpi.
    Dwa tygodnie pozniej ja odwiedzilam i jak myslisz? na specjalnej poleczce, dobrze umocowanej, i bardzo wysoko stala figurka Matki Boskiej...moja kolezanka skleila ja w mistrzowski sposob...Jak bardzo sie ucieszylam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://i-tu-i-tam.blogspot.com/2012/01/nabyam-batikadquiri-batik.html
      To jest link do wpisu w moim blogu, gdzie to zdarzenie opisalam, bylo to dawno, wiec nie pamietalam szczegolow, to byla figurka sw, Jadwigi, ( Ty chyba tez jestes Jadwiga) i po sklejeniu moja kolezanka przytwierdzila ja do sciany, by nie powtorzyla sie historia...zobacz te figurke sklejona...

      Usuń
    2. Grażynko tak mam na imię Jadwiga, to moja ulubiona Święta, też mam Jej figurkę.
      Jak skleję swoją to na pewno ją umocuję.
      Sklejam już dwa tygodnie.

      Usuń
  3. Wspaniała wymianka:) Figurka i deseczka przepiękne!!!!
    ściskam najserdeczniej

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaguś trzymam kciuki, aby udało Ci się Ją posklejać !
    A deseczka z malwami prześliczna. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ pech! Wyobrażam sobie jak Ci było przykro. Trzymam kciuki za sklejenie całości, nawet, jeśli jakieś drobinki się zagubiły, to i tak Maryjka będzie piękna.

    OdpowiedzUsuń
  6. :-(((((((((((((
    Poproś wszystkie opiekujące się Tobą anioły o pomoc, na pewno uda Ci się poskładać figurkę jak najlepiej...

    Deska w malwy fantastyczna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze Maryję i św Jadwigę może pomogą

      Usuń
  7. Cierpliwości życzę, a malwy wspaniałe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno dasz radę! Życzę Ci tego z całego serca! Może odmawianie zdrowasiek pomoże? Piękna figurka, a jak ją poskładasz, to zyska jeszcze na wartości... sentymentalnej :) Będzie dobrze!
    Pozdrawiam i powodzenia życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje trzeba odmawiać zdrowaśki i wtedy się uda.
      Na razie skleiłam 1/3 figurki

      Usuń
  9. Trzymam kciuki, by udało Ci się posklejać :)
    Piękna deseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami cos co okazuje sie nieszcześciem jest po prostu wyzwaniem. Może Maria ma ochotę na ploteczki a sklejanie jej to dobry powód do kontaktu :)

    Dasz radę !

    serdeczności

    Zoyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoyka to jest hiper wyzwanie, tyle drobnych cząsteczek muzę dopasować.Tak masz rację trzeba porozmawiać z Marią.
      buziaki

      Usuń
  11. No masakra z niej została . Mam nadzieję że uda się ją posklejać :)
    Malwy - cudne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga, teraz kiedy brak czasu męczę się w układanki

      Usuń
  12. Wyobrażam sobie tę pracę nad sklejaniem figurki. Trzeba i czasu i niezwykłej cierpliwości.
    Moje koty zbiły mi już niejedną pamiątkę po Mamusi. Te co można skleić odkładam do sklejenia, natomiast kryształy - niestety, musiałam wyrzucić.
    Mam pytanie do Ciebie, Jagusiu - czym sklejasz, bo też muszę się wreszcie zabrać, a widzę, że z podobnego materiału zrobiona figurka Maryi, jak moje zbite pamiątki.
    A może masz koncepcję jak skleić pękniętego aniołka z masy solnej?
    Malwy piękne - jesteś niezwykle utalentowaną osobą!
    Serdecznie pozdrawiam:))


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu kleję wikolem, a masę solna tez tym klejem albo magikiem.
      dziękuje i pozdrawiam

      Usuń
  13. Ojej :( jaka szkoda! była przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rany....jak Ty to posklejasz kochana, figurka była taka śliczna.....mam nadzieję ,że skoro chcesz ją posklejać, to uda Ci się to....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję nad nią codziennie, udaje mi sie dopasować maleńkie kawałeczki, może do świat mi się uda

      Usuń
  15. ja kupiłam za piątaka Maryjke z obtłuczonym nosem i rączkami i taka musi być ( reszta zaginęła w pomroce dziejów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja chyba tez zostanie uszczerbiona, bo brakuje mi cząsteczek??

      Usuń
  16. Trzymam kciuki, żeby figurkę udało się jak najpiękniej posklejać. To bardzo trudne i żmudne zadanie, ale jestem pewna, że się uda .
    Uściski serdeczne, powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aguś, ale dzisiaj to wiesz wkurzyłam się ,bo zotsało mi mnóstwo maleńkich kawałków i już brakuje mi cierpliwośći

      Usuń
  17. Wielka szkoda. Widzę że jest dużo małych kawałeczków i trudne zadanie przed Tobą. Malwy prezentują się przepięknie . Zauroczyła mnie Twoja firanka , taka jak za dawnych lat , z moich wspomnień z dzieciństwa. Jest przecudna !!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firankę Maryś kupiła w ciuszku.
      Te małe kawałeczki mnie dobijają , nijak nie mogę ich dopasować, idzie mi to jak po grudzie.

      Usuń
  18. Figurkę z pewnością uda się Tobie skleić , tylko trzeba cierpliwości , malwy pięknie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale już brakuje mi cierpliwości.

      Usuń
  19. bardzo smutna historia z figurką a dasz radę ją poskłądać w całość - wierzę w to - tak tylko bardzo dużo cierpliwości musisz mieć - malwy cudowne - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mario, ale pracy jak zwykle przed świętami ogrom, a tu figurka nie sklejona i leży w kuchni na blacie, kleiłam ponad połowę ale jeszcze zostało najgorsze same drobinki

      Usuń
  20. Malwy cudowne, a czas i cierpliwość do sklejenia figurki sme się znajdą:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej jakie nieszczęście, ale trzymam kciuki za postęp pracy, na pewno uda się ją poskładać, będzie jeszcze bardziej shabby :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięna wymianka. Ja również trzymam kciuki za sklejenie figurki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaga, malwy są piękne! Figurka również. Przykra sprawa, ale niestety takie przypadki się zdarzają. Ostatnio znajoma pisała mi, że robiła zdjęcia angielskiemu porcelanowemu talerzykowi, aby opublikować je na swoim blogu. Gdy odwieszała go z powrotem na ścienę spadł i rozbił się w drobny mak. Pozostał po nim jedynie wpis... Chodzi o talerzyk Byron z bloga kwiatowa22.

    Natomiast mojej ulubionej porcelany nikt w domu nie chce zmywać ze strachu, że coś mogłoby pójść nie tak ;)

    Widziałam, że masz drugiego kota :) Oj, to musi być wesoło! :)

    Uściski!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi kot to z wypadku Kizia, miałam ją tylko wykurować i dlatego nawet imienia jej nie wybrałam, ale pozostała i jet Kizia
      dziękuję Kasiu i pozdrawiam

      Usuń

http://www.pinspire.pl/images/follow-button1.png

Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

Google+ Followers

Szukaj na tym blogu