niedziela, 21 marca 2010

Sposób na chandrę

  Jak tylko dopada mnie smutek i chandra ,kupuję książki.
To się nazywa zakupomania ,jedni idą do fryzjera,inni kupują jakiś ciuszek a ja ,książki.
Mam je wszędzie ,w domu, w piwnicy na regalach,w pudłach.
W domu pod ręką są ksiązki z historii sztuki oraz hobbystyczne.Ostatnio zakupiłam świetną książkę "Motywy szydełkowe nie tylko kwadratowe"Polecam ,duży wybór kwadratów, rombów, kół,kwiatków i serduszek.
  Kolejne zakupy to S.Kinga "Pod kopułą",jak  poprzednie  książki tego autora, tajemnica i walka dobra ze złem. Pewnie skończe do świat,bo trudno od niej sie oderwać.
  Kolejna to 'Kapuściński  Non-fiction, oraz prześliczna książka P.Coelho "Miłość", W tej książce urzekły mnie piękne ilustracje autorstwa Catalina Estrada


  

22 komentarze:

  1. Coelho, szydelko, Kapuscinski TAK, King NIE...ale rozumie Cie w 100% bo ja tez tak mam. Juz moj maz mowi ze gdybym pieniadzy nie wydawala na ciagle to nowe ksiazki, to by sobie mogl na nowego Jeepa pozwolic;)
    Ale wcale sie nie przejmuje, on wydaje na wedki, rybki, haczyki, a ja na ksiazki i materialy do moich przeroznych hobby.A na chandre i depresje to najlepsza wizyta w dobrze zaopatrzonej ksiegarni :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Cię doskonale , też jestem uzależniona od książek ,,,są wszędzie już tylko łazienka jest od nich wolna ale jak długo :)) Te z zakresu historii sztuki i malarstwa także lubię mieć pod ręką a ulubione powieści w sypialni :)Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  3. Savannah ,Nettika,,miło że inni tez mają takie nałogi.
    Moja Patrycja jest zarażona tym wirusem ze zdwojoną siłą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mojej córce nie udało się złapać tego bakcyla, ale jak kupię książkę i jej polecę, to chętnie przeczyta. Dobrze, że młodzi nie zapominają o dobrej książce. Uważam , że jest lepsza od najlepszego filmu. Pozdrawiam deszczową pora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadziu, mój ostatni zakup to równiez motywy szydełkowe nie tylko.... Mam nadzieję, ze wreście wezmę się za narzutę.
    Jadziu zyczę Ci by wszystko się ułozyło po Twojej mysli, pozdrawiam ciepło, Gośka

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe ksiązki kuszące kolorami i zawartością, aż sie chce od razu siąść i czytać :) tak sie składa, ze znam tę ksiązke o szydełku ale wersji angielskiej, mam na nią oko i zamierzam zamówić sobie w przyszłości. napisz jak Ci sie ja uzytkuje, warta czy nie...
    A "miłości" Coelho nie znam, ale brzmi intrygująco... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najnowszy King kusił mnie dzisiaj z ogromnych bilbordów. I pewnie skusi skutecznie, bo czytam go nałogowo chociaż nie wielbię bałwochwalczo, gdyż czasem widać, że pisał, powiedzmy w pośpiechu ;). Coelho też poszukam. Ostatnio zrobiłam porządki w książkach, bo regał sypialniany odmówił współpracy. Takie, do których już na pewno nie zajrzę oddam naszej małej bibliotece, reszcie muszę przyszykować nowy mebel.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaga nie jesteś osamotniona ze tym swoim nałogiem ;) absolutnie Cię rozumiem ;) Ja mogłabym książki kupować i czytać hurtowo...
    Miejsca mi już brakuje w moim maleńkim pokoiku, ale obiecałam sobie, że moje własne cztery kąty będą miały wydzielone specjalne miejsce tylko na bibliotekę :)
    Pozdrawiam ciepło i wiosennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. bo te szydelkowe szalenstwa to chetnie bym zobaczyla :) ,natomiast ksiazek P.Coelho nie lubie

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam książki, ostatnio mało kupuję ,więcej pożyczam.
    (finanse)
    Kinga -lubię, Coelho- kocham, motywy szydełkowe- przydały by się.
    Może się skuszę.
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  11. no właśnie opisywałam na moim blogu (jakiś czas temu) że mnie również urzekła oprawa graficzna tej książki. Oczywiście poszperałam po internecie i znalazłam blog Cataliny Estrady z jej obrazami, ilustracjami, motywami. Uwielbiam taką mnogość kolorów i zaproponowane przez nią formy i kształty - nie mogłam się oderwać od tej książki...

    OdpowiedzUsuń
  12. i ja się podpisuję pod książkocholizmem obiema łapkami, nie potrafię kupić mniej niż 10

    książki piętrzą się wokół łóżka, w kuchni, w przedpokoju, na półkach, na regałach, na stoliczkach i na stołach

    słowo, litera, myśl, przemyślenia to moje drugie życie - czasem są ucieczką od tego co na zewnątrz, czasem pomagają zmagać się mądrzej z losem, ludźmi, gotowaniem, wychowaniem, byciem człowiekiem

    w liceum od Pań bibliotekarek dostałam spontaniczną nagrodę najlepszego czytelnika ;) podnosiłam regularnie klasie statystykę, bo wypożyczałam ponad 30 książek miesięcznie ;) to jest jakiś cud, że nie biegam jeszcze w okularach

    mam za to inną bolączkę - nie potrafię czytać jednej, zakupione nowe książki czytam histerycznie na raz :)

    ostatnie zakupy to książka Leona Knabita, Kołakowskiego kilka, parę pozycji Dominikanów z wyd. W Drodze (takie rekolekcje myślowe przed świętami sobie zarządziłam), Orhan Pamuk, Emberto Ecco Sztuka i piękno w średniowieczu, arcy ciekawe Życie polskie w dawnych wiekach i niesamowity Haruki Murakami... plus kilkanaście pozycji kuchennych

    OdpowiedzUsuń
  13. Również nałogowo kupuję książki:), nie ma u mnie nic lepszego na poprawę nastroju.Właśnie myślę gdzie by tu upchnąć następny regał na książki.
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam czytać, ale z kupowaniem nowych książek muszę mocno się hamować ze względu na małe gabaryty mojego, już i tak mocno zagraconego mieszkania

    OdpowiedzUsuń
  15. Też jestem z tych czytających. Staram się nie kupować (brak miejsca w mieszkaniu), tylko pożyczać. Na szczęście mam bardzo dobrze zaopatrzoną bibliotekę w pobliżu z nowościami nawet. Coelho ma taką okładkę, że po prostu nie sposób nie sięgnąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maria Par -pozdrawiam słonecznie.
    Gosia-dziękuję
    Titania-książka jest czytelnie opisana ,graficzne schematy są dobrze rozrysowane."Miłość" są to zebrane o miłości sentencje z jego książek.
    Mira-ze wszystkich książek Kinga najbardziej spodobała mi się Ręka Mistrza.
    Jagna -życzę ogromnej biblioteki.
    Ewamaison-właśnie Twoje info zachęciło mnie do zakupu Coelho.
    Ania-gratuluje nagrody najlepszego czytelnika.
    Ojca Leona K.poznałam ,wspaniały mądry i dowcipny człowiek.
    Fredka-ja upchałam książki w przedpokoju na półkach.
    Jolinka-znam ten ból

    OdpowiedzUsuń
  17. Książki bardzo relaksują i pobudzają wyobraźnię;) kupuję tylko te bez których żyć bym nie potrafiła, resztę wypożyczam, ze względu na brak miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaga ciekawy zbiór i to jaki różnorodny, mnie zaciekawiło szydełko , bardzo ciekawie wygląda książka, czy to nowość? chętnie bym taką książkę kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam moment zakupu książki i ten dreszczyk jak w dzieciństwie- co w niej będzie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jasmin-tak to jest nowość ja kupuję w księgarni Selkar, o tam najtaniej

    OdpowiedzUsuń
  21. No i wcięło mi komentarz :(

    Ja też uwielbiam kupować książki, to jest ostatnio taki jedyny moment kiedy mogę zupełnie oderwać się od rzeczywistości :)
    I u mnie książki leczą chandrę...

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Jadziu,fajnie że pokazałaś te "Motywy szydełkowe",muszę taką nabyć.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo energi i wspaniałego samopoczucia!

    OdpowiedzUsuń

http://www.pinspire.pl/images/follow-button1.png

Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

Google+ Followers

Archiwum bloga

Szukaj na tym blogu