Wczoraj na działce okazało się że nie ma w kranach wody.
Na działce mamy wodę z rzeki,pompy z hydroforni pompują wodę rurami i rozprowadzają po działkach.
Teraz jest tak niski poziom wody w rzece że pompy zamuliły się i nie mamy wody.
Teraz wodę muszę wozić swoim Maluchem w baniakach i chociaż podlać pomidory w szklarni.
Podaje też wodę ogórkom bo rosną jak oszalałe ,oraz kwiatom które kocham
.Deszczu nie będzie pewnie jeszcze długo, tragedia..
Pokażę Wam swoją działkę.
Dziewanna samosiejka, pięknie urosła
U mnie kwiaty takie jak nagietki i "bocianki" przenikają się z warzywami, lubię taki kolorowy ,troszkę jak nieuporządkowany ogród.
W tym roku posadziłam trzy krzaczki lawendy i jak przetrwa zimy wschodnie to w przyszłym zasadzę więcej.
Mam sporo mieczyków w różnych kolorach ,ale najwięcej czerwonych i purpurowych
Mieczyki i skończona komoda i szafa w przedpokoju, ale o fazach pracy i farbie kredowej którą malowałam w następnym poście.
Na działce mam swoją "plantację" trzech rodzajów mięty, a także melisy i rozmarynu.
Wszystko suszę na działce ,potem przechowuję w bardzo starych puszkach które lubię ze względu na ciekawą grafikę.
W komunizmie też można było coś ładnego wypatrzeć.
W tzw międzyczasie cały czas dziergam a to taka mała zajawka
buziaki