Każdy ma swój poprawiacz humoru.
ja lubię ładne drobiazgi ,książki i kwiaty.
Lubię także ładne opakowania np .puszki
Maleńkie srebrne widelczyki otrzymała Patrunia na gwiazdkę a sobie kupiłam łyżeczkę i widelec z nożem.
W Rossmanie kupiłam kilka świeczników czerwone i białe , były przecenione więc zaszalałam i kupiłam 4 sztuki.
Dokonałam transakcji ,otrzymałam figurę Maryi a w zamian mam na starej dużej desce namalować białe malwy.
Kropielnica z Matka Boska Częstochowską.
U Mimi kupiłam jutowe sznureczki,w pięknej puszce oraz druciany koszyczek
Zrobiłam sobie kalendarz ,bardzo lubię "zdzieraki"
nie mam niestey zdjęć wianków które zrobiłam dzieciom, ale na tym zdjęciu widać kawałek wianka z kwadracików kory i białych perełek.
I na koniec sosna którą bardzo lubię,rozgościła się wszędzie w każdym kątku były gałęzie sosny .
Za oknem mam zimę i pada śnieg.
I ostatni poprawiacz humoru...szafirki
Henia tym razem nie ma ponieważ nie mogę go uchwycić na kontrastowym tle, parkiet,dywan,kanapa wszystko albo ecru albo rudzieńkie jak on sam.
Dziękuję za karteczki, maile i życzenia świąteczne.
Jesteście kochane!
buziaki jaga