sobota, 27 sierpnia 2011

Piękne szkło.

Wczoraj wybrałam się z koleżankami do pobliskiej huty szkła.
Bardzo lubię czyste szkło od bardzo dawna więc czasami sprawiam sobie takie prezenty.
Szkło w hucie jest bardzo tanie i piękne ,zobaczcie co sobie kupiłam
Piękne kolorowe szkło i dominacja turkusu



Zapraszam na lampkę białego schłodzonego wina






wtorek, 23 sierpnia 2011

Mitenki i berety haftowane

"Człowiek ma dar kochania, lecz także dar cierpienia"
Antoine de Saint-Exupéry
"Jeżeli istnieje jakiekolwiek pocieszenie w tragedii , jaką jest utrata ukochanej osoby, może nim być jedynie zawsze potrzebna nadzieja, że być może tak było lepiej."
Paulo Coelho
Z całego serca dziękuję za modlitwę i kondolencje ,a szczególnie moim blogowym koleżankom które przyjechały na pogrzeb.
Aby zająć ręce i myśli ,pracowałam.






Nie chce Was zamęczać zdjęciami więc na razie tyle..
Pozdrawiam nowe koleżanki obserwatorki, miło mi


środa, 27 lipca 2011

Candy i przyjemności.

Minął drugi roczek, ach jak ten czas goni!
Zapraszam do zabawy, zasady każdy zna, proszę tylko wybrać kolor wełenki z której osobie wylosowanej zrobię mitenki z warkoczami.
Zapraszam!!


Jak mam doła to robię zakupy, książki,wełenkę lub materiały lniane.Wczoraj przyszły książki dziewiarskie prześliczny len i cudowne wełenki.




Jak znajdę wolną chwilę to zabiorę się za szycie i dzierganie, bo na razie to "przetwórstwo domowe" w pełni i nie wyrabiam.
do miłego

niedziela, 24 lipca 2011

Ważka ,placki z cukinii i kredens

Lipiec już prawie się kończy , ach te dni tak szybko uciekają.
Miło było spędzać czas z dziećmi,wnukami..Pracowity tydzień miałyśmy z Patrunią, zdarłyśmy siedem warstw farb olejnych z kredensu,ciężka praca..

Kredns stanie w nowym mieszkaniu Patrycji
Dół już jest skończony ,góra w połowie.
Oprócz Jeziora Białego, które jest bardzo znane jest również Jezioro Glinki ,dzikie i zarośnięte nad które chętnie jeżdzimy. Jula uwielbia "kąplej " w jeziorze.

Nad jeziorem Patrunia znalazła ważkę i bawiła się z nią trawą.



Patrunia kupiła kaloszki ,Julia z samego rana zaraz je ubrała, fajnie pasują do piżamki.



cukinia u nas obrodziła więc placuszki są na talerzu bardzo często.



Moje ulubione floksy, pachną pięknie i cudownie wyglądają.
Na lato polecam książki o tematyce impresjonizmu z życia znanych malarzy Degas , Monet i Renoir.
Zrobiłam kolejną serię z motywami Paryskimi na zamówienie oraz pudełko z nasturcja.




środa, 20 lipca 2011

"Vivictoria" nie żyje

Ten post miał być inny, ale przed chwilą dowiedziałam się że nasza blogowa koleżanka Małgosia przegrała walkę z rakiem .
Walczyła do końca nie tylko z chorobą, ale z ZUSem i z Urzędem Skarbowym z bezdusznością.
Jej piękne torby ma wiele osób, ja mam szczęście posiadać torbę z aplikacją "bag lady".
Wiem dobrze jak wygląda walka z tą chorobą...
Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie.Spoczywaj w pokoju Małgosiu.

niedziela, 26 czerwca 2011

Jeszcze raz broszki

Lato to u mnie karuzela towarzyska, przyjeżdżają dzieci,wnuki, przyjaciele.
Blisko Jezioro Białe,czyste ,ciepłe zachęca do pływania i do wypoczynku.
Praca i zabawa są cudownie zrównoważone i dają mi wielką radość.
Lubię jednocześnie realizować kilka różnych zamierzeń i przeskakiwać od jednej czynności do drugiej.Gotuję posiłek i lakieruję pudełko,robię kwadraty na pledy oraz chusty, a na drutach dziergam rękawiczki ,czapki.
Lubię codzienne prace np. prasowanie prześcieradeł.
Tak "między" powstały kolejne broszki i serca z stempelkami.
Noga już prawie ok, bardzo dziękuje za życzenia i troskę.





poniedziałek, 6 czerwca 2011

Broszki

Jak obserwujecie blog ,to widzicie że robię różne rzeczy.
Duże prace na drutach i na szydełku wymagają "odskoczni".W takich chwilach powstają różne rzeczy, teraz zrobiłam kilka broszek na prezenty .Pierwsza z orgazny,druga z zasłon a trzecia z satyny.Fajnie robi się broszki z organzy.


środa, 1 czerwca 2011

Pledzik i piwonie

Nowy pledzik w pastelowych kolorach ,może być do łóżeczka dziecka.



w tym roku zapach bzu ominął mnie wielkim łukiem, dobrze że chociaż widziałam te piękne kwiaty bzu ze swojego okna.
Wczoraj póżnym wieczorem znajoma sprawiła mi wielką radość ,dostałam dwa bukiety ,piwonie oraz irysy syberyjskie i rumianki albo margerytki jak niektórzy mówią.
Piwonie ustawiłam przy swojej kanapie i nie mogłam nawąchąć się tego cudownego zapachu.


Tan dzbanek ma swoją historię, moja Mama przywiozła go z Brześcia, kiedy uciekali do Polski, przetrwał tyle burzliwych lat i teraz w moim domu goszczą w nim bukiety polnych kwiatów,
pudełeczko na pierścionki do serwetek lawendowe.Z przodu motylek wykończony diamond Glaze/dostałam od Jolinki




W taki upał zapraszam na wode z cytrynką

Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

Archiwum bloga

Szukaj na tym blogu