poniedziałek, 28 marca 2011

Pisanki i zające ..

Zające i pisanki to teraz temat numer jeden.







Byłam z mężem w Warszawie w klinice na kolejnej operacji,..w ciągu dwóch lat sześć operacji.. Różne nowinki typu termoablacja czy fotoablacja niestety nie zadziałały i trzeba było użyć po raz kolejny skalpela.Z rakiem walczymy już drugi rok , jeżeli ktoś ma podobne problemy to mogę podzielić się swoim doświadczeniem .

sobota, 12 marca 2011

Poprawiacz nastroju

Co jest najlepsze na poprawę nastroju oczywiście że zakupy. Kiedy mam doła to zachłannie kupuję a co? a książki...
Ale kupiłam również przepiórcze wydmuszki i jajeczka, aby pięknie się prezentowały kupiłam cudowne gniazdko i drewniany ręcznie strugany konik,,
W tym roku wcześniej zaczęłam wystrój świąteczny domu.Robię pisanki do domu i do galerii, oraz popełniłam pierwszy wianek na ścianę.Konstrukcja wianka to cała historia,dawno temu byłam w Świnoujściu ,spacerując na woda znalazłam splatane korzenie, bardzo mi się spodobały i przywiozłam/jadąc pociągiem 500km/do domu. Z tych korzeni tworzę wianek i w zależności od świąt go dekoruję.raz wiszą śnieżynki, serduszka,pisanki itd, a teraz jest lniany wianek z przepiórczymi wydmuszkami,




czwartek, 10 marca 2011

Kwiaty żyją i umierają....

Drukowanie na tkaninie jest zarażliwe,więc ja również spróbowałam na swojej atramentówce i wydruki wykorzystałam do uszycia woreczków.




Nie będę oryginalna kiedy powiem że lubię tulipany szczególnie na przedwiośniu.Pięknie wyglądają w bukietach ale równie pięknie kiedy przekwitają.




sobota, 5 marca 2011

Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

Google+ Followers

Szukaj na tym blogu